Ważą się losy łącznika autostradowego w Wierzchosławicach i remontu mostu w Ostrowie

Jak informowaliśmy, po przetargu okazało się, że wszystkie oferty znacząco, bo aż o 90 milionów złotych, przewyższają zaplanowany budżet. Na ten temat rozmawiano także podczas wizyty w Tarnowie szefa resortu infrastruktury Andrzeja Adamczyka.

Zdaniem starosty powiatu tarnowskiego Romana Łucarza, który był gościem programu Słowo za słowo, niebawem zapadną kluczowe decyzje w tej sprawie. – Są dwie możliwości. Albo Wody Polskie odstąpią od koncepcji budowy przęsła długości 400 metrów i wrócą do normalnej koncepcji, co będzie o wiele tańsze, albo po prostu trzeba będzie te pieniądze dołożyć. O tych dwóch możliwościach rozmawialiśmy, bo w sumie są dwa wyjścia- albo dokładamy, albo zmieniamy projekt.

Mieszkańcy Kępy Bogumiłowickiej mają dość ciągłego ruchu ciężkich samochodów, które wąskim gardłem, w pobliżu ich domów, dojeżdżają do autostrady.  – Bez przerwy, tam i z powrotem, te duże samochody jeden za drugim, tutaj jest cały czas taki ruch, taki młyn. – Czekamy cały czas na nowy łącznik. – Wyszłyśmy z dziećmi na spacer i kierowca mnie potrącił lusterkiem, bo szłam z boku i pilnowałam dzieci. Nawet się nie zatrzymał – relacjonują.

Budżet zaplanowany na to zadanie to około 115-tu milionów złotych. Najtańsza oferta w przetargu wynosiła przeszło 200 milionów.

Tarnowskie starostwo podkreśla, że to kwota większa od całego budżetu powiatu tarnowskiego.

Inwestycję realizuje instytucja Urzędu Marszałkowskiego – Zarząd Dróg Wojewódzkich.

Łącznica ma powstać w ciągu drogi wojewódzkiej nr 973, na terenie miejscowości Kępa Bogumiłowicka i Ostrów.

Ma się to stać w perspektywie kilku najbliższych lat.

Dodajmy, że zdaniem Romana Łucarza, który powołuje się na wyniki specjalistycznej ekspertyzy, sam most, mimo że mocno zniszczony, nadaje się do eksploatacji także przez ciężkie samochody.

Źródło: RDN Małopolska