Tarnów. Hakerzy włamali się na konto bankowe. Musi teraz spłacić pożyczkę, którą zaciągnął oszust

Stanisław z Powiśla dwa miesiące temu padł ofiarą ataku hakerów internetowych. Włamali się mu na konto bankowe, gdy korzystał z aplikacji mobilnej na swoim telefonie. W nieco ponad pół godziny wyprowadzili z konta ofiary 27 tys. zł. Jakby tego było mało, bezduszni bankowcy kazali poszkodowanemu oddać skradzione pieniądze, nie czekając nawet na finał postępowania policji prowadzonego w sprawie kradzieży.

Mieszkaniec powiatu dąbrowskiego od kilku tygodni nie może zmrużyć oka w nocy. Aby w ciągu dnia w miarę normalnie funkcjonować, musi łykać leki na uspokojenie.

– Przez ostatnie tygodnie zdążyłem posiwieć i częściowo wyłysieć. Dostałem rozstroju nerwowego. Działanie oszustów i bezduszność pracowników banku, może doprowadzić moją rodzinę do skrajnej biedy – kręci głową Stanisław (nazwisko do wiadomości redakcji).

Wszystko zaczęło się 23 maja, kiedy wybrał się z jednym ze swoich synów do centrum handlowego w Tarnowie. Podczas zakupów postanowił zalogować się do aplikacji Banku Pekao SA, której używał w telefonie. – Chciałem zobaczyć stan mojego konta. Z aplikacji korzystam już ponad dziesięć lat i nigdy nie miałem z nią problemu – opowiada.

Kiedy jednak feralnego dnia wylogowywał się z aplikacji, na ekranie telefonu pojawił się monit o ponowne wpisanie hasła do konta bankowego.

– Nigdy wcześniej nie musiałem tego robić, ale odruchowo wpisałem hasło – mówi mieszkaniec powiatu dąbrowskiego. Ani przez moment nie podejrzewał podstępu.

Gdy następnego dnia, na swoim komputerze w domu sprawdzał stan domowych finansów, osłupiał z przerażenia. Okazało się bowiem, że poprzez jego konto bankowe zaciągnięto ponad 29 tys. zł pożyczki. Nastąpiło to dokładnie 23 maja o godz. 23.42. Później w sześciu transzach wyprowadzono z konta 27 tys. zł. Ostatnią transakcję przeprowadzono 18 minut po północy 24 maja.

– W międzyczasie oszuści zwiększyli dzienny limit przeprowadzanych transakcji z tysiąca złotych, który miałem ustawiony wcześniej, aż do 25 tysięcy złotych – mówi załamany mężczyzna.

Natychmiast pojechał do siedziby Banku Pekao SA w Tarnowie, aby wyjaśnić sytuację. Pracownicy poradzili mu, aby napisał reklamację, zaznaczając, że nie zaciągał pożyczki i padł ofiarą oszustwa. Sugerowali również powiadomienie policji. Stanisław posłuchał.

Ku jego zaskoczeniu, otrzymał wkrótce z banku pismo z harmonogramem spłat pożyczki zaciągniętej przez złodziei. Miesięcznie to wydatek 550 złotych. – Bank nie czekał na ustalenia policji w tej sprawie i odrzucił moją reklamację – mówi załamany – Konsekwencją nałożonych przez bank spłat rat jest brak środków na moim koncie na pokrycie innych płatności i teraz komornik zajął mi część wynagrodzenia – dodaje. A musi spłacać też zaciągnięty kredyt mieszkaniowy.

Tarnowska policja przyznaje, że ustalenie sprawców nie będzie łatwe. Wiadomo na razie, że pieniądze wyprowadzone z konta pana Stanisław zostały wypłacone za granicą. – Podobnych spraw tylko w tym roku zgłoszono nam już ponad czterdzieści – przyznaje asp. sztab. Paweł Klimek z KMP w Tarnowie.

Dlaczego bank nie uwzględnił reklamacji i każe klientowi płacić za złodziei? – Przepisy o Tajemnicy Bankowej nie pozwalają wypowiedzieć się nam o konkretnym przypadku, natomiast mogę zapewnić, że każda reklamacja klienta jest przez nas bardzo wnikliwie rozpatrywana – odpowiada biuro prasowe Baku Pekao S.A.

Bank musi udowodnić winę klienta

W problemach, w jakich znalazł się pan Stanisław, pomóc może Rzecznik Finansowy. – Zgodnie z przepisami ustawy o usługach płatniczych konsument odpowiada za nieautoryzowaną transakcję płatniczą wpełnej wysokości tylko jeżeli doprowadził do niej umyślnie albo nie dopełnił obowiązków wynikających ze wspomnianej ustawy umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa. Oznacza to, że to bank musi udowodnić, że do transakcji doszło np. w wyniku rażącego niedbalstwa. Taki obowiązek spoczywa na banku, również wówczas, gdy doszło do kradzieży środków z rachunku w wyniku działania przestępczego.Linię prezentowaną przez Rzecznika Finansowego w sporach dotyczących nieautoryzowanych transakcji płatniczych potwierdził ostatnio Sąd Najwyższy. Dlatego jeśli reklamacja zgłoszona przez klienta, nie zostanie przez bank uznana, można zgłosić się do Rzecznika Finansowego z wnioskiem o postępowanie interwencyjne lub polubowne. Jeśli w ten sposób nie uda się rozwiązać sporu, pozostaje droga sądowa. Na tym etapie Rzecznik Finansowy może wspierać klientów tzw. istotnym poglądem. – zaznacza Marcin Jaworski z Biura Rzecznika Finansowego w Warszawie

Hakerzy mogą przejąć dane przez wi-fi

Eksperci radzą, aby do swoich kont bankowych nie logować się na komputerach w ogólnodostępnych miejscach, ani w kafejkach internetowych. Korzystając z aplikacji bankowych nie należy łączyć się siecią przez publiczne sieci wi-fi, które mogą być wykorzystywane także przez hakerów

Źródło:www.tarnow.naszemiasto.pl  (Gazeta Krakowska)