Ważą się losy kandydatów na prezydenta

Szef tarnowskich struktur PO Robert Wardzała chce ubiegać się o najwyższy urząd w Tarnowie. Szkopuł w tym, że startu nie wyklucza także jego partyjny kolega, obecny prezydent, Roman Ciepiela.

Który z nich stanie w wyborcze szranki? A może obydwaj, z czego jeden jako kandydat niezależny?

Nieoficjalnie wiadomo, że partia bada nastroje społeczne i popularność różnych postaci oraz, że pozycja Roberta Wardzały jest w nich znacząca. Sam zainteresowany w rozmowie z RDN przyznaje, że tego rodzaju analizy są prowadzone.

– Wyrażam gotowość, czekam na decyzję, pewnie jeszcze trochę rozmów przed nami. Nie ma ostatecznej decyzji, ale jestem pewien, że gdyby miała zapaść, to dużo inaczej prowadziłbym pewne sprawy w mieście i uważam, że byłbym w stanie pewne obszary mocno poprawić – dodaje szef miejskich struktur PO.

Zdaniem Roberta Wardzały w Tarnowie najbardziej brakuje dużych inwestorów i godziwych zarobków.

A tymczasem po drugiej stronie sceny politycznej też niełatwy orzech do zgryzienia. Prawybory, które mają wyłonić kandydata mają się odbyć z końcem miesiąca. Pod uwagę będą brani przewodniczący rady miasta Ryszard Pagacz, radny Piotr Wójcik i przedsiębiorca Janusz Gładysz.

Szef Zakładów Mechanicznych Henryk Łabędź oświadczył, że nie jest zainteresowany.

Źródło:RDN Małopolska