Podpalacz kolejny raz zaatakował w Radłowie

Podpalacz kolejny raz zaatakował w Radłowie. Podłożył ogień w stodole, którą wcześniej już dwukrotnie próbował puścić z dymem.

To już ósmy pożar, spowodowany przez celowe podpalenie, do którego doszło w Radłowie od kwietnia. Alarm rozległ się dziesięć minut po północy w nocy z soboty na niedzielę.

– Palił się opał przygotowany na zimę, który był składowany w stodole. Właściciel probował najpierw sam ugasić pożar, ale bezskutecznie. Ogień wzmagał się, dlatego wezwał straż – relacjonuje Piotr Janicki, dyżurny operacyjny powiatu w tarnowskiej PSP.

Ze względu na zwartą zabudowę przy Kolejowej i niebezpieczeństwo przerzucenia się ognia na sąsiadujące budynki na miejsce akcji, poza miejscowymi druhami przyjechli również strażacy z sąsiednich jednostek – z Woli Radłowskiej i z Zabawy oraz z Tarnowa.

Pożar udało się w miarę szybko ugasić, dzięki czemu stodoła ocalała. Niemniej jednak nadpalona została w niej więźba dachowa oraz spłonęła spora część opału. Straty oszacowne zostały wstępnie na pięć tysięcy złotych. Pomocy medycznej wymagał również właściciel, który uskarżał się na duszności.

To ta sama posesja, na której wcześniej już dwukrotnie ktoś podkładał ogień. Za pierwszym razem – 18 czerwca udało się nawet zatrzymać podpalacza (25-latek przyznał się do tego czynu i wcześniejszych podpaleń), ale po pięciu dniach ktoś znowu próbował puścić ten sam budynek z dymem. Teraz zaatakował po raz trzeci.

Źródło: Gazeta Krakowska