Są już nasze bociany!

IMG_3333W okolicach Ładnej, Skrzyszowa, Pogórskiej Woli i Pilzna a także w północnej części regionu, słynnej Bocianiej Wiosce Niedzieliska w gminie Szczurowa nad Wisłą , pojawiły się już tak długo oczekiwane bociany. Wróciły tak wcześnie prawdopodobni z tej przyczyny, że  w Afryce środkowej, gdzie zimowały, wcześniej rozpoczęła się pora sucha, a to powoduje, że gwałtownie zanika z wyschniętej ziemi ich pożywienie.

Tradycyjnie jako pierwsi pojawili się panowie. Będą mieli mniej więcej tydzień na doprowadzenie gniazda do ładu po zimie albo znalezienie  miejsca na nowe. Potem pojawią się panie bocianowe i wszystko znowu zacznie się nowa: ich śmieszne zaloty, kiedy to pan bocian klekotaniem i rozpostartymi skrzydłami wita panią bocianową i zaprasza „do środka”. Bocianowa położy się w gnieździe i obdarzy swoimi wdziękami małżonka.

W maju pojawią się pierwsze jaja, najczęściej dwa, rzadziej cztery, choć bywało, że w  niektórych latach tzw. ”mysich” było ich aż pięć. Ptaki jakby instynktownie czują, że lata mysie to lata urodzaju na zboża. To zaś powoduje, że myszy, jedno z ulubionych dań  boćków rodzą nawet kilkakrotnie i to po kilkanaście sztuk w  miocie. Jest więc czym  nie tylko przekąsić, ale i wyżywić większą ilość przychówku…

W cenie są teraz gałęzie drzew, które bociany zbierają wprost z ziemi dla umocnienia i naprawy gniazda. A jeśli ich brakuje, zgrabnym, mocnym uderzeniem dzioba odłamują je z drzew. Przynoszą też kępy zeszłorocznych traw i nieco błotka, co tworzy razem silną konstrukcję. A jest się o co starać, bo bocianie gniazda, na słupach przydrożnych czy drzewach, nie są odsłonięte  i muszą solidną budowę, żeby nie rozleciały się w czasie letnich wichur i gwałtownych opadów deszczu…

źródło: tarnów.in