Czy powstanie Pojezierze Tarnowskie? Może być turystycznym hitem.

e496a3b507321b4e9c793f9e531ce1f8_wideTen pomysł ma taki rozmach, że inicjatorzy boją się mówić, ile może kosztować. Jeśli jednak projekt powstania Pojezierza Tarnowskiego uda się, może być turystycznym hitem nie tylko na wschodzie Małopolski.

Projekt Pojezierza Tarnowskiego opiera się na wykorzystaniu co najmniej 18 zbiorników po żwirowniach na terenie gmin Borzęcin, Szczurowa, Wierzchosławice, Radłów, Żabno, Lisia Góra oraz zbiornika retencyjnego na terenie gminy Radogoszcz.

Jak jednak podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków dr hab inż. Anna Ostręga z krakowskiej AGH, która koordynuje Pojezierze Tarnowskie, ten projekt wykracza poza standardowe przekształcenie zbiorników po żwirowych w kąpieliska. Zarówno jeśli chodzi o skalę przedsięwzięcia, jak i pomysły na zagospodarowanie tych terenów, opierających się na walorach lokalnej kultury i przyrody.

Stąd pomysł utworzenia Szlaku Groteski w nawiązaniu do Sławomira Mrożka, który urodził się w Borzęcinie koło Brzeska czy Szlaku Poezji w Dołędze, gdzie w tamtejszym dworze bywali Stanisław Wyspiański, Lucjan Rydel czy Adam Asnyk. Natomiast na terenie gminy Radgoszcz i Żabno, w nawiązaniu do konstruktora Jana Wnęka nazywanego polskim Ikarem, miałby powstać Wodny Park Adrenaliny.

„Dążymy do tego, aby przygotować miejsca bezpiecznej rekreacji, a turystów zatrzymać co najmniej na tydzień. Mogli by bowiem wypoczynek nad wodą połączyć z poznawaniem lokalnej kultury poprzez przemierzanie zaprojektowanych szlaków tematycznych rozciągniętych po całym pojezierzu np. na rowerach”. – wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Anna Ostręga

Z projektem utworzenia Pojezierza Tarnowskiego duże nadzieje wiążą samorządowcy i snują coraz ambitniejsze plany. Wójt Janusz Kwaśniak z Borzęcina mówi m.in. o weakboardingu, żeglarstwie i budowie mariny. Natomiast burmistrz Radłowa Zbigniew Mączka o torfowiskach, geotermii i spa.

To wszystko jednak wymaga ogromnych pieniędzy. Pojezierze Tarnowskie powstanie jedynie w przypadku dofinansowania – przede wszystkim -unijnego, ale też przy wsparcia biznesu prywatnego. Projekt zainteresował m.in. Adama Flagę z podtarnowskiego Skrzyszowa. „Myślę o geotermii, zdrowotności, rekreacji”. Ale wszyscy podkreślają, że jest za wcześnie, żeby mówić o szczegółach.

Zmianą księżycowego krajobrazu, który powstaje po zakończeniu eksploatacji żwirowni są zainteresowani też ich właściciele. „Chcemy przy tych zbiornikach zrobić ładną rekultywację, a później coś dla ludzi” – podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków, Krzysztof Kochanek, który działa na terenie Żabna oraz Lisiej Góry.

Jeśli Pojezierze Tarnowskie otrzyma dofinansowanie, to pierwszy etap projektu i przekształcenie części zbiorników mogłoby nastąpić za 3 lata. Ale na decyzje o dofinansowaniu przyjedzie nam poczekać prawdopodobnie do przyszłego roku.

Bez względu na to, w przyszłym roku, pomiędzy zbiornikami na terenie gminy Szczurowa i Borzęcin ma powstać ścieżka przyrodnicza. Co ma być „oswajaniem” terenu poprzemysłowego i zapowiadać powstanie Pojezierza Tarnowskiego.

Bartek Maziarz

źródło: radiokrakow.pl