Tarnów: Oszuści coraz bardziej pomysłowi, uwaga na ofiarujących prezenty

redbox2Lornetka z noktowizorem, maszynka do golenia i zegarek warty 300 euro. Na takie prezenty naciąłby się niejeden.  Dlatego ostatnio wielu tarnowian pada ofiarą wyrafinowanych oszustów narodowości romskiej. 

Ostatnio nasi słuchacze zostali zaczepieni przez dwóch mężczyzn na ul. Błonie pod sklepem z artykułami budowlanymi. Mężczyźni podjechali oplem i zapytali o drogę. Potem mówią, że są przedstawicielami firmy i za grzeczność wręczają prezenty w ekskluzywnych opakowaniach.  Po przyjęciu lornetki i maszynki dają bardzo atrakcyjnie wyglądający i drogi zegarek, za który chcą pieniądze.

Okazuje się, że zegarek to zwykła atrapa, a lornetka  zabawka, którą można kupić za 10 zł.  Ponieważ prezenty bardzo kuszą, jeśli klient nie ma gotówki, przyjmują telefon komórkowy.

Straż Miejska w Tarnowie odbiera zgłoszenia o oszustach, którzy oferują koce, piły spalinowe czy perfumy, ale z tym rodzajem oszustwa w postaci atrap  jeszcze nie mieliśmy do czynienia, powiedział naszej reporterce komendant Straży Miejskiej, Krzysztof Tomasik. Przestrzega, że,  gdy tylko jesteśmy świadkami podobnych sytuacji na ulicy, natychmiast należy informować straż lub policję.

Jak już dojdzie do tego zdarzenia, jak już ktoś zostanie oszukany, to można szukać wiatru w polu i nic nie znaleźć. Wcześniej trzeba działać. Trzeba ich po prostu dyscyplinować znacznie wcześniej. Często mówi się, że obraz Roma jest źle postrzegany, ale – jak się okazuje – niejednokrotnie właśnie oni takie czynności w przestrzeniach miejskich czynią.  Oczywiście są to pojedyncze przypadki, ale rzutują na innych. Trzeba eliminować takie zjawiska. Są skrajnie niedopuszczalne. To  oszustwa i wrogo nastawione osoby w pewnych momentach do nas.  Tylko i wyłącznie bazują na tym, by pozbawić nas środków finansowych.
Drugi schemat działania tych oszustów  to informowanie zaczepionych ludzi,  że nie mają pieniędzy na paliwo, a  wracają do kraju i dają prezenty.

Źródło: RDN Małopolska