A do czego jest dana rura?

PRL-rura-KopiaPatowa sytuacja do jakiej doszło przy wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego – mimo że sprawa jest bardzo poważna – kojarzy mi się z pewną zabawną sceną z serialu Alternatywy 4. Do jednego z mieszkań wchodzi przyszły lokator żeby nacieszyć się widokiem swojego nowego domku. I nagle szok: okazuje się , że przez sam środek nowiutkiej kuchni, na wysokości uniemożliwiającej normalne funkcjonowanie  biegnie obskurna „chamska” rura z gazem. Jakiś absurd. Facet się wkurza i kieruje swoje pretensje do dwóch „berecikowców” w budowlanych kufajkach. Odpowiedź jest rozbrajająca: no i co pan chcesz – głupia ta rura ale tak było w projekcie. Oczywiście jednocześnie panowie informują, że choć nie mogli tej rury poprowadzić dobrze bo w projekcie była umieszczona źle, to teraz mogą ją bez żadnego problemu poprawić – oczywiście za dodatkową opłatą.

Warto mieć w pamięci tą scenę bo sytuacje o dokładnie takim samym ciężarze gatunkowym będą się po ostatnich ośmiu latach powtarzać nagminnie. I oczywiście w naprawie wszystkich tych absurdów – legislacyjnych, urzędniczych czy prawnych – bardzo chętnie pomoże dziś Platforma Obywatelska – w zamian za wpływy polityczne.

Co rusz będziemy się spotykać z sytuacjami kompletnego paraliżu i absurdalnych barier bo ktoś przed rokiem, dwoma czy pięcioma zaprojektował jakąś „rurę” która tamuje ruch. Mało tego – nawet kiedy dla każdego normalnie myślącego człowieka będzie oczywiste że ma do czynienia z sytuacją absurdalną czy wręcz niesprawiedliwą i krzywdzącą, to wciąż będziemy słyszeć: no bzdura panie – ale tak było w projekcie.  A zamach na projekt to faszyzm i totalitaryzm!

Wcześniejsza władza postanowiła w czerwcu złamać nie tylko zasady przyzwoitości ale też zniekształcić prawo w taki sposób żeby mieć możliwość wyboru na 9 lat o dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego więcej niż to było uczciwe i zgodne z poczuciem sprawiedliwości społecznej. No i  mamy na samym środku mieszkania „rurę” z którą nie wiadomo teraz co zrobić – „ale tak było  w projekcie” – nawet jeśli umysły prawnicze są intelektualnie zdolne zaprojektować taką interpretację artykułów i paragrafów która to  usprawiedliwi

I takie „rury” zagradzają nam państwo w absurdalnych przepisach Prawa Budowlanego, w ustawach o zamówieniach publicznych, w prawie lokalowym, w ustawach o ochronie zabytków, w zapisach ustaw o ochronie środowiska czy o   finansowaniu służby zdrowia i refundacji leków albo edukacji. I będzie to wyłazić w setkach miejsc – w każdym razie wszędzie tam gdzie „rury” projektowali ludzie pracujący w ministerstwach według pryncypiów rządu PO-PSL. I niestety – podobnie jak w przypadku obecnej patowej sytuacji w wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czy choćby w gigantycznej machinie Prawa Budowlanego albo ustawy refundacyjnej – kolejne patologiczne zapisy ustaw i rozporządzeń doprowadziły już do takiego zapętlenia , że nie tylko nie wiadomo jak to teraz uporządkować ale nawet z której strony to „ugryźć” żeby to uzdrowić.

I wbrew pozorom akurat w przypadku dyskusji o Konstytucji sprawa jest chyba najłatwiejsza mimo że bardzo łatwo da się ją opisać z wysokiego „c”. Choćby dlatego że ustawa zasadnicza ma przede wszystkim jakieś przesłanie ideowe, które w miarę łatwo zdefiniować – zdecydowanie trudniej byłoby gdyby był to akt prawny złożony z tysięcy technicznych narzędzi wykonawczych dotyczących setek czynności urzędniczych czy procedury administracyjnej. Konstytucja ma pewien bardzo wyraźny cel funkcjonalny i sądzę że można go będzie zdefiniować o wiele łatwiej niż przypuszczamy.

Ma między innymi zapobiec zawłaszczeniu państwa przez wąską grupę mającą za nic prawa pozostałych obywateli. I wybór pięciu sędziów z nominacji poprzedniej kadencji sejmu – mimo ze dwóm z nich jeszcze nie wygasł mandat – bez dwóch zdań było pogwałceniem ducha Konstytucji. I obywatele to widzą – nawet jeśli znajdą się prawnicze narracje które próbowały to zamazywać.  Na marginesie, bawi mnie profesor Zoll który dziś utyskuje że niszczona jest niezawisłość władzy sądowniczej poprzez konieczność zatwierdzenia sędziów przez Prezydenta RP.  Jestem oczywiście absolutnie pewien, że Pan Profesor byłby równie oburzony tym „zamachem na demokrację” gdyby w czerwcu Bronisław Komorowski nie przerżnął wyborów i to on by dzisiaj dokonywał owego „zamachu” a nie Andrzej Duda.

Nie zapominajmy po co ustanowiono Konstytucję RP – bo jest ona dla obywateli czymś o wiele ważniejszym niż tylko narzędzie do trenowania prawniczej sofizmatyki. I to niezależnie z którego obozu.

Proszę  – zróbcie to tak żeby nikt nie czuł się skrzywdzony i nie brakowało mu w Trybunale Konstytucyjnym uznanych autorytetów. A jakie przytoczycie artykuły i paragrafy ma naprawdę o wiele mniejsze znaczenie. Odszukajcie ducha Konstytucji.

autor:waw75

źródło: salon24