Duda chce ograć Putina i Merkel

6Wizyta prezydenta Dudy w Chinach może być przełomem. Partnerstwo z Pekinem daje nam wreszcie możliwość manewru dyplomatycznego. Pozwoli zrównoważyć wpływy Berlina i Moskwy. A wszystko za sprawą ambitnego projektu geopolitycznego Jedwabny Szlak 2.0.

W ostatnich latach to Pekinowi bardziej zależało na współpracy z Warszawą. Chińczycy chcieli, by nasz kraj, największy w Europie Środkowo-Wschodniej, odgrywał rolę lidera regionu. Niestety, politycy Platformy Obywatelskiej nie pojęli znaczenia tej propozycji. W grudniu 2014 r. w Belgradzie odbył się szczyt 16 przywódców środkowoeuropejskich z premierem Chin Li Keqiangiem, ale zabrakło w nim najważniejszego z punktu widzenia Pekinu partnera – polskiej premier. Znawca Chin, Radosław Pyffel, nieobecność tę nazwał „zdumiewającym” i „poważnym dysonansem”

Prezydent Andrzej Duda podczas swojej wizyty w Chinach starał się przekonać gospodarzy, że Polska może być strategicznym partnerem Państwa Środka w Europie. Dlatego z takim entuzjazmem odniósł się do koncepcji Jedwabnego Szlaku 2.0., deklarując, że nasz kraj może stać się jego „transportowym i logistycznym sercem”.

Nowy Jedwabny Szlak to kluczowy projekt geopolityczny Pekinu. Najogólniej rzecz ujmując, chodzi o stworzenie ogromnego korytarza infrastrukturalnego, łączących Chiny z najważniejszym partnerem handlowym, czyli Europą. Tworzyć go będą drogi, linie kolejowe (w tym dla szybkiej kolei), porty, rurociągi itd. Jedna z najważniejszych tras tego szlaku przebiegać będzie przez Polskę.

Chcemy, żeby nowy jedwabny szlak przebiegał przez Polskę i żeby Polska stała się swoistym centrum logistycznym dla przyszłych inwestycji chińskich, skąd będzie promieniowała w sensie gospodarczym razem z Chinami na pozostałą część Europy

Prezydent Andrzej Duda

Projekt ten zrewolucjonizuje geopolityczne stosunki za naszą wschodnią granicą. Pekin, rozszerzając swoje wpływy w kierunku zachodnim, zmarginalizuje Rosję. Już dziś skutecznie wypycha ją z Azji Centralnej i rozbudowuje swoje przyczółki w krajach postsowieckich, na Ukrainie i Białorusi. Jest wielce prawdopodobne, że w ciągu kilku dekad, a Chińczycy w takim horyzoncie czasowym uprawiają politykę, stanie się głównym rozgrywającym w Europie Wschodniej. Będzie więc gwarantem niepodległości części państw postsowieckich przed imperialnymi zakusami Moskwy.

To ogromna szansa dla naszej polityki zagranicznej. Dziś w zasadzie nie istnieje polska polityka wschodnia. A to dlatego, że Rosja, największe państwo, leżące za naszą wschodnią granicą, od końca lat 90. XX wieku w praktyce zawiesiła stosunki z Polską. Krótko mówiąc, na wschodzie nie mamy partnera. To powoduje, że nasza polityka zagraniczna ma ograniczoną możliwość manewru. Nie może równoważyć relacji z mocarstwami zachodnimi rozbudową stosunków najważniejszym mocarstwem na wschodzie. Ponieważ nie mamy alternatywy, skazani jesteśmy często na dyktat Waszyngtonu lub Berlina.

Zachodnia ekspansja Chin jest zatem jednym z największych geopolitycznych wyzwań w naszej nowożytnej historii. Jest nadzieją, że przestanie nas wreszcie prześladować przekleństwo położenia pomiędzy niemieckim Zachodem, a rosyjskim Wschodem. Dlatego wizyta prezydenta Dudy w Chinach otwiera nowe perspektywy przed polską dyplomacją. Dobre relacje z przewodniczącym Xi Jinpingiem będą dla polskiego prezydenta ważną kartą w rozgrywkach z kanclerz Merkel i prezydentem Putinem.

autor: Krzysztof Rak ekspert Ośrodka Analiz Strategicznych

źródło: onet