Śladami ojca do miejsc pamięci o bohaterach którzy ocalili Londyn

 

wizyta_culliford_4Zbliżają się powiatowe obchody 71. rocznicy Akcji „Most III”, dzięki, której rozpracowana została przez zachodnich aliantów tajna niemiecka Wunderwaffe – broń odwetowa typu V-2. Z tej okazji przypominamy niedawną wizytę w Gminie Radłów, potomków Stanleya Georgea Culliforda, dowódcy samolotu Dakota, który lądował w nocy z 22 na 26 lipca 1944 roku na tajnym lądowisku „Motyl”.

71 lat później w podróż „śladami” ojca, na teren lądowania Dakoty oraz do miejsc pamięci, związanych z legendarną Akcją „Most III” w Gminie Radłów, udali się potomkowie nowozelandzkiego pilota F/Lt Stanleya Georgea Culliforda. 29 kwietnia gościli w Zabawie i Wał Rudzie, wspominając swojego ojca oraz oddając hołd bohaterom akcji – tym którzy „ocalili Londyn”.

Stanley George Culliford pozostawił dwóch synów – Johna Neila. I to właśnie oni postanowili przybyć do Gminy Radłów, gdzie pamięć o „moście” jest ciągle żywa i obecna w pamięci mieszkańców. W tej rodzinnej i sentymentalnej podróży uczestniczyły również dzieci Neila Culliforda – córka Rhea Culliford oraz syn Jordan Culliford. Również dla nich możliwość odwiedzenia miejsc związanych z historią ich dziadka, była niezwykłym przeżyciem.

Przy pomniku poświęconym Akcji „Most III” z rodziną Stanley Georgea Culliforda spotkali się przedstawiciele władz samorządowych Powiatu Tarnowskiego i Gminy Radłów – Etatowy Członek Zarządu Powiatu Jacek Hudyma oraz Zastępca Burmistrza Radłowa Wiesław Armatys. Obecna była młodzież z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. T. Kościuszki w Radłowie oraz uczniowie z Niepublicznej Szkoły Podstawowej i Niepublicznego Gimnazjum im. Akcji Trzeci Most z Przybysławic wraz z Dyrektorem Tadeuszem Seremetem, a także byli pracownicy Starostwa Powiatowego w Tarnowie i Urzędu Miasta Tarnowa. Podczas wzruszającej ceremonii wspólnie oddali hołd uczestnikom akcji, której bohaterowie wciąż czekają na godne i właściwe jej znaczeniu, miejsce w historii II wojny światowej.

John Culliford mieszka w mieście Wellington w Nowej Zelandii. Z wykształcenia jest inżynierem prac użyteczności publicznej, emerytowanym kierownikiem projektów budowy dróg i mostów. Z kolei Neil jest z zawodu kierowcą i pracuje dla dużych firm, eksportujących towary. Jego 28-letni syn Jordan mieszka w Invercargill w Nowej Zelandii. Pracuje w korporacji zajmującej się eksportem towarów. Pasją Jordana, którą odziedziczył po dziadku jest lotnictwo. Lata samolotami oraz szybowcami. Działa również w harcerstwie. Natomiast Rhea Culliford mieszka w nowozelandzkim Auckland. Pracuje w branży związanej z modą. Lubi podróżować po świecie i spędzać czas nad oceanem.

Jak wspomina John, jego ojciec Stanley wspólnie z byłymi żołnierzami oraz wojskowymi pilotami, był zobowiązany do przestrzegania tajemnicy wojskowej, dlatego rzadko opowiadał o swojej służbie, również o Akcji „Most III”. Jednak Stanley George opowiadał synowi między innymi o trudnościach, jakie zaistniały podczas startu samolotu z tajnego lądowiska „Motyl”. – Kiedy zobaczyłem dziś to lądowisko, byłem zaskoczony jakie jest ono małe i jak trudne musiało być lądowanie. A w szczególności, kiedy samolot musiał krążyć po obszarze bez hamulców, w celu nabrania wystarczającej prędkości żeby wystartować. Mój ojciec z dumą mówił o odwadze lokalnych mieszkańców i uczestników ruchu oporu, których spotkał w tą czerwcową noc na lądowisku. Chwalił również serdeczność polskich obywateli, których następnie tam spotkał – mówił John Culliford.

Uroczystości poświęcone 71. rocznicy Akcji „Most III” odbędą się w najbliższą niedzielę – 2 sierpnia w Zabawie i Wał Rudzie. Rozpoczną się o godz. 10.30 mszą św. w Sanktuarium Karoliny Kózkówny, natomiast ceremonia oficjalna zaplanowana została na godzinę 12.00 przy pomniku upamiętniającym to wydarzenie w Wał Rudzie. 

Materiały: powiat.okay.pl