Radłovia Radłów- LKS Luszowice 4:1

rp_hkjh-259x300.jpg10 mecz wygrany u siebie (na boisku w Woli Radłowskiej) Radłovia Radłów 4:1 LKS Luszowice

Zespół Radłovii Radłów podbudowany zeszłotygodniowym zwycięstwem wyjazdowym z Łęgiem Tarnowski, tym razem w roli gospodarza podejmował drużynę z Luszowic. Zawodnicy mocno zmobilizowani chcieli zrewanżować się rywalowi za porażkę 2:1 w rundzie wiosennej. Od początku spotkania wywieraliśmy presję na przeciwnikach, a po odbiorach próbowaliśmy konstruować akcje, głównie za sprawą naszych skrzydłowych pomocników. W pierwszej połowie nasza przewaga była dość wyraźna co udokumentowaliśmy bramką Michała Gostka, przy której bramkarz Luszowic popełnił błąd, lecz cała akcja mogła się podobać. Mieliśmy jeszcze kilka okazji w pierwszej części meczu, lecz nie udało się trafić do siatki. Na drugą połowę nasi zawodnicy wyszli zbyt rozluźnieni pozwalając przejąć inicjatywę Luszowicom, czego efektem był podyktowany przez sędziego rzut karny po zagraniu ręką naszego obrońcy. I tak oto w 55 min mieliśmy remis 1:1 co podziałało jak zimny prysznic na naszą drużynę. Znów zaczęliśmy groźnie atakować, a do piłki wrzuconej w pole karne z autu dobiegł Dominik Gąsawski i z ostrego kąta zdobył drugą bramkę dla Radłovii. W 75 min na boisku zameldował się nasz prezes Piotr Kania, który chwilę później wykorzystując swoje warunki fizyczne zdobył piękną bramkę „z przewrotki”. W końcówce spotkania również Kania uderzał w stronę bramki, bramkarz odbił ten strzał, a do piłki dobiegł Grabowski i mocnym uderzeniem z lewej strony boiska ustalił wynik spotkania. W drugiej połowie popełniliśmy kilka błędów, co mogli wykorzystać zawodnicy z Luszowic, lecz Wadas nie dał się zaskoczyć. Trzeba podkreślić także, że dużo nerwowości w grę obu drużyn wprowadzili sędziowie swoimi niezrozumiałymi decyzjami. Skład: Wadas – Bieryt, Rosa, Malik, Kuczek – Czuj, Padło, Patulski (75′ Kania), Magiera (70′ Grabowski) – Gąsawski, Gostek (80′ Różański)

Źródło: Radlovia Radlow