Żyją wśród nas

17_nKazimierz Jachimek (na zdjęciu), syn Józefa Jachimka ps. „Stalin”, rocznik 1932, aresztowany w listopadzie 1947 r., okrutnie torturowany w kazamatach brzeskiego UB. Wyszedł na wolność w 1951 r. Aresztowano wtedy również jego mamę, dwie ciotki i starszego brata, a dwie siostry mające pięć i siedem lat umieszczono w domu dziecka. Rozmowa z Kazimierzem Jachimkiem jest najbardziej wstrząsająca ze wszystkich dotychczasowych moich rozmów z dziećmi Żołnierzy Wyklętych. Będziecie mogli ją przeczytać w „Wilczętach 2” na wiosnę przyszłego roku – a może ciut wcześniej

Kajetan Rajski

” -Co się stało ze zwłokami Józefa Jachimka i pozostałych partyzantów?

-Przewieziono zwłoki do Brzeska. Wzięli tam moje młodsze siostry, aby rozpoznały tatę. Zapamiętały, że był wykopany dołek koło kostnicy na cmentarzu w Brzesku. Nie pamiętają, czy były w stanie rozpoznać ojca. Obydwie głośno krzyczały. Z różnych relacji wiem, że ubek mówił: „Najpierw wrzućcie Jachimka, żeby nie uciekł”….                                      Gdy zmarła mama, zrobiłem jej nagrobek. Rozmawiałem wtedy z ówczesnym proboszczem ks. Stanisławem Pazdanem. On mi doradził, żeby na nagrobku dać również nazwisko taty i do grobu wrzucić garść ziemi z okolic kostnicy cmentarza w Brzesku. Tak zrobiłem.”

Właśnie książka się ukazała. Zachęcamy do lektury.

Źródło: https://www.facebook.com/festiwal.niepodleglosci/posts/396495927165709