O co tu chodzi? MON zapewnia, że Polska jest bezpieczna, ale zmienia regulacje dot. obowiązkowych szkoleń i… pogrzebów żołnierzy

2Czas wrócić do debaty o bezpieczeństwie wojskowym. Ludzie nie wiedzą co w tej sprawie się dzieje, nie rozumieją języka używanego w tej debacie. Trzeba wrócić do jasnej i poważnej dyskusji o obronności

— mówił podczas niedawnej debaty Instytutu Wolności Paweł Kowal. Niestety można wątpić, czy siedzący obok niego minister obrony narodowej wziął na poważnie ten apel.

MON wciąż powtarza i zapewnia, że Polska jest bezpieczna i spokojna o swoje bezpieczeństwo. Tymczasem przyjęte właśnie nowe rozporządzenia sugerują, że rząd w sposób gorączkowy przygotowuje kraj do wojny.

W ostatnich tygodniach MON oraz Prezes Rady Ministrów wydał szereg regulacji, które – jak wskazuje MON – porządkują prawo związane z obronnością.

To zwykła działalność legislacyjna mająca swoje umocowanie w obowiązujących przepisach prawa

— tłumaczy rzecznik resortu obrony płk Jacek Sońta.

Rzecznik wskazuje, że działania MON nie mają bezpośredniego związku z wydarzeniami na Ukrainie, choć muszą być one rozumiane również w tym kontekście. Widząc jednak, co znajduje się w obecnie przyjętych rozwiązaniach można sądzić, że ich związek z wojną na Ukrainie jest znacznie większy.

Pierwszy dokument wprowadza w Polsce mechanizmy prawne przywracające de facto w Polsce możliwość poboru do wojska.

Wprowadza się obowiązkowe ćwiczenia wojskowe dla żołnierzy rezerwy i osób przeniesionych do rezerwy niebędących żołnierzami rezerwy w związku z wystąpieniem potrzeb Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie przeszkolenia żołnierzy rezerwy posiadających nadane przydziały mobilizacyjne oraz dla żołnierzy rezerwy i osób przeniesionych do rezerwy niebędących żołnierzami rezerwy, którym planuje się nadać takie przydziały

— głosi rozporządzenie „w sprawie wprowadzenia obowiązkowych ćwiczeń wojskowych”.

Choć MON zapewnia, że obecnie chodzi jedynie o organizację ćwiczeń ochotników, analiza regulacji wskazuje jednoznacznie, że na ich mocy na „obowiązkowe” ćwiczenia mogą być wzywani wszyscy Polacy. Nawet jeśli dziś nie ma takich planów, wydając takie przepisy MON buduje możliwość masowego powoływania Polaków na szkolenia. Jest to więc działanie, które może oznaczać powrót do poboru w Polsce.

Inne dokumenty są równie ciekawe. Jeden z nich dotyczy zmian w rozporządzeniu „w sprawie płatności uposażenia i innych należności pieniężnych oraz pokrywania przez Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej kosztów pogrzebu żołnierzy niezawodowych”.

W dokumencie znajdują się regulacje dotyczące organizacji i warunków finansowych związanych z pogrzebami żołnierzy zawodowych i niezawodowych w Polsce.

Na koszty pogrzebu żołnierza składają się w szczególności wydatki dotyczące:

1) zakupu miejsca pochowania na cmentarzu, trumny lub urny i kremacji zwłok oraz wybudowania nagrobka – w miejscowości wskazanej przez rodzinę lub, jeżeli zmarły nie pozostawił rodziny, w miejscowości, w której zmarły pełnił służbę lub zamieszkiwał;

2) zorganizowania pogrzebu i przeprowadzenia pochówku zmarłego – stosownie do warunków i ceremoniału pogrzebowego przyjętego w miejscu organizowania pochówku;

3) zakupu wieńców lub kwiatów;

4) ogłoszenia nekrologu w prasie

— czytamy w regulacji.

Regulacje porządkują prawo dotyczące pogrzebów i zasiłków, jakie przysługują rodzinom żołnierzy. Kolejna regulacja odnosi się również do żołnierzy, tym razem obcych.

Rozporządzenie szefa MON „w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej w sprawie Komisji do rozpatrywania roszczeń z tytułu szkód wyrządzonych przez wojska obce” również ma znaczenie porządkujące i odnosi się do działań wojsk stacjonujących w Polsce.

Rozporządzenie określa skład, tryb powoływania oraz sposób działania Komisji do rozpatrywania roszczeń z tytułu szkód wyrządzonych osobom fizycznym, osobom prawnym lub niepaństwowym jednostkom organizacyjnym niemającym osobowości prawnej, zwanych dalej „poszkodowanym podmiotem”, przez wojska obce albo żołnierzy wojsk obcych lub ich personel cywilny na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

— czytamy w piśmie porządkujących sprawy procedowania przed Komisją. Dzięki temu rozporządzeniu jasne jest, w jaki sposób dochodzić roszczeń związanych z działalnością obcych wojsk w Polsce.

MON zapewnia, że w regulacjach nie ma nic specjalnego, że są one realizacją wymogów dotyczących doprecyzowania prawa czy porządkowaniem systemu prawnego. Jednak równocześnie MON nie chce przyznać oczywistego, że rozporządzenie dot. ćwiczeń wojskowych może służyć do organizacji powszechnych szkoleń i przymusu wojskowego. Od dawna widać, że na tej sprawie ciąży piętno polityki, a MON w sposób ewidentny kręci. Widząc jak resort obrony podchodzi do regulacji związanych z ćwiczeniami nie sposób pozbyć się podejrzeń, że nagłe porządkowanie systemu prawnego ma bezpośredni związek z zagrożeniem wojennym.

Czy MON szykuje się do wojny, a porządkowanie przepisów jest jednym z elementów tego działania? Jeśli tak, resort obrony działa w sposób korzystny i zasadny. Jednak należałoby oczekiwać, że MON będzie się zachowywał w tej sprawie w sposób konsekwentny i jasno postawi Polakom, jak wygląda polskie bezpieczeństwo i jakie jest realne zagrożenie naszego kraju. MON zapewniający o bezpieczeństwie i spokoju, a jednocześnie podejmujący po cichu kolejne decyzje wyglądające jak przygotowanie do wojny, budzi jedynie niepokój i fałszywe poczucie spokoju w Polakach.

O skutkach fałszywych złudzeń mówił z kolei Radosław Sikorski na słynnej podsłuchanej taśmie w jednej z restauracji.

Wiesz, że sojusz polsko-amerykański jest nic nie warty. Jest szkodliwy, bo daje poczucie bezpieczeństwa

— mówił Sikorski Jackowi Rostowskiemu.

Czy MON zapewniając o spokoju i bezpieczeństwie Polski również daje Polakom „poczucie bezpieczeństwa”? Jak to oceniać?

autor: Stanisław Żaryn

Źródło: http://wpolityce.pl/