Kto poniesie koszty kolejnych wyborów?

wybory-300x216Sąd Apelacyjny w Krakowie orzekł, że wybory w jednym z czterech okręgów wyborczych w Tarnowie muszą zostać powtórzone. Mandaty stracą jednak nie wszyscy radni, ale siedmioro z okręgu nr 3. Decyzja jest prawomocna.

Wyborczy skandal wybuchł tuż po jesiennych wyborach. Okazało się, że na kartach do głosowania w okręgu nr 3 zabrakło nazwiska jednego z kandydatów KWW „Tarnowianie”Po proteście Marka Ciesielczyka (kandydował do rady miejskiej reprezentując Nową Prawicę i Stowarzyszenie „Oburzeni”) Sąd Okręgowy w Tarnowie w styczniu postanowił o konieczności powtórzenia wyborów w feralnym okręgu. Nakazał także wygaszenie mandatów wszystkich radnych. Ich nowy podział miał nastąpić po powtórce głosowania w okręgu nr 3. Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpatrzył wczoraj zażalenia w tej sprawie komisarza wyborczego i szefa miejskiej komisji wyborczej. Podtrzymał decyzję o ponownych wyborach, ale zdecydował o wygaszeniu mandatów nie wszystkim radnym, a tylko siódemce z feralnego okręgu nr 3 – Annie Czech, Józefowi Gancarzowi, Ryszardowi Pagaczowi, (PiS), Bartłomiejowi Babuśce, Markowi Drwalowi (PO), Małgorzacie Mękal (SLD) i Grażynie Barwacz („Tarnowianie”). Powód? Wyniki ponownych wyborów w tej części miasta nie miałyby żadnego wpływu na podział mandatów w pozostałych trzech okręgach w Tarnowie. Orzeczenie sądu apelacyjnego jest prawomocne.


Źródło: Gazeta Krakowska