Czarne chmury nad farmą fotowoltaiczną w Wierzchosławicach

farma_fotoKłopoty finansowe farmy fotowoltaicznej mogą doprowadzić do bankructwa samorząd gminy Wierzchosławice. Zaciągnięte kredyty w parabankach i mały zysk z energii słonecznej, to główne powody kłopotów finansowych spółki Energia Wierzchosławice.

Jedynym ratunkiem dla dalszego funkcjonowania farmy jest wdrożenie planu naprawczego oraz dokapitalizowanie spółki – powiedział reporterowi RDN nowy prezes Tomasz Piotrowski. – Cały czas nasze działania dążą do stworzenia takiego projektu naprawczego dla spółki. Musimy również prosić o pieniądze z budżetu gminy, aby farma mogła nadal funkcjonować. Najbardziej pogrążają nas kredyty, których odsetki ciągle rosną. Dodatkowo zabezpieczone są one wekslami in blanco oraz obciążają hipoteki kilku obiektów w gminie – dodaje.

W piątek radni gminy Wierzchosławice zdecydowali o przekazaniu 75 tysięcy złotych z budżetu gminy, na dalsze funkcjonowanie spółki. Jak się okazuje, nie jest to pierwsza taka pomoc. – Za czasów gdy wójtem był Wiesław Rajski pamiętam że dwukrotnie przekazywaliśmy kasę na rzecz spółki – informuje wiceprzewodniczący rady Roman Kucharski. – Raz było to 60, a drugi raz 20 tysięcy złotych. Początkowo według zapewnień byłego włodarza gminy Wierzchosławice, farma miała przynosić zyski. Jednak realia okazały się zupełnie inne. Obecnie w Małopolsce Tauron jest monopolistą i płaci marne pieniądze za wytworzoną energię – dodaje radny Kucharski.

Sztandarowa dla gminy inwestycja, która powstała w 2012 roku, zamiast milionowych zysków, przynosi coraz większe straty. Obecny wójt Wierzchosławic Zbigniew Drąg załamuje ręce i obawia się, że to ostatnie pieniądze jakie może przeznaczyć z budżetu na funkcjonowanie spółki. – Nie mamy już wolnych środków na to, by ratować Energię Wierzchosławice. Ewentualnie można sprzedać jakieś gminne działki. Nie możemy jednak pozwolić na to, by spółka upadła. Wtedy to, z budżetu gminy musielibyśmy zwrócić około 9 milionów złotych, które otrzymaliśmy w formie dotacji unijnej – dodaje wójt Drąg

Całkiem innego zdania są radni, wywodzący się z obozu byłego włodarza gminy Wiesława Rajskiego. – Niegospodarność i bankructwo to słowa wymyślone przez obecną władze – uważa radna Barbara Raczak. – Jeżeli udałoby się to wszystko normalnie poskładać, a obecnie panujący wójt poszedłby ścieżką swojego poprzednika, uniknęłoby się wielu kłopotów finansowych. A teraz tylko słyszymy o najbardziej zadłużonej gminie, straszy się zarządem komisarycznym czy audytem. Ja myślę że nie tędy droga – dodaje radna.

Jak już informowaliśmy , dług gminy Wierzchosławice obecnie wynosi około 17 milionów złotych. Samorząd nie ma zdolności kredytowej, a ostatnio zaciągnięte zostały kredyty w parabankach najbardziej obciążają konto spółki. Radni chcą także, aby obecny wójt Zbigniew Drąg złożył doniesienie do prokuratury, o możliwości popełnienia przestępstwa, przez byłego włodarza Wiesława Rajskiego. Chodzi tu nie tylko o straty finansowe generowane przez farmę fotowoltaiczną, a także nietrafione inwestycje czyli basen oraz sztuczne lodowisko.

Źródło: RDN Małopolska – Grzegorz Golec