Żydzi w Radłowie, czyli trochę historii

16e9d480e62f2a1e97984c4a858e14efWedług Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego i innych Krajów Słowiańskich wydanego w 1888 roku, w IX tomie w haśle Radłów podaje się, że wówczas w tutejszej parafii było sześć tysięcy dziewięćdziesiąt jeden osób wyznania rzymsko-katolickiego, a trzysta dziesięć mojżeszowego. Natomiast w samym Radłowie mieszkało w tym czasie tysiąc osiemset trzydzieści czterech katolików i stu pięćdziesiąciu trzech Izraelitów. W publikacji „Diecezja Tarnowska” ks. B. Kumora /zb. wł./ znajdujemy informację, że w 1893 roku w dekanacie radłowskim było dziewięć parafii filialnych, pięćdziesiąt sześć wsi, dziewiętnaście szkół, piętnastu kapłanów, ludności katolickiej trzydzieści siedem tysięcy sto dwadzieścia jeden, żydowskiej tysiąc sześćset siedemdziesiąt trzy, protestanckiej dwanaście i innych siedem. W pracy A. Pietrzykowej pt. „Region Tarnowski w Okresie Okupacji Hitlerowskiej” podaje się, że w Radłowie w 1941 roku było ogółem dwustu dwudziestu sześciu Żydów. W pobliskim Tarnowie w 1880 roku było dwanaście tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt czterech rzymsko-katolików, jedenaście tysięcy trzysta czterdziestu dziewięciu Żydów, stu trzydziestu jeden protestantów i stu dziewięć- dziesięciu trzech greko-katolików, a w 1937 roku na ogólną liczbę pięćdziesiąt cztery tysiące osiemset mieszkańców było 52.5% osób wyznania rzymsko-katolickiego, 46,5% wyznania mojżeszowego czyli około dwadzieścia osiem tysięcy siedemset siedemdziesiąt osób oraz 1% innych, natomiast w 1941 roku w Tarnowie było dwadzieścia siedem tysięcy sześćset dwudziestu dziewięciu Żydów. Główne skupisko radłowskich Żydów to parterowe murowane domy mieszczące się wokół rynku i przy przyległych do rynku ulicach – drogach. Z pomocą mojego radowskiego krajana Józefa Patuły próbowałem ustalić nazwiska i zawody większości żydowskich rodzin, ale nie wiem czy wszystko to jest zgodne z rzeczywistością sprzed 1939 roku, bo wiadomo że pamięć bywa zawodną, zwłaszcza po upływie ponad półwiecza. Poczynając od południowej strony rynku, ukształtowanego w czworobok zgodnie z zasadami prawa magdeburskiego, a graniczącej z pałacowym ogrodem, w murowanym parterowym domu mieszkała i prowadziła sklep spożywczy Żydówka Kraiswirt. W tym samym domu jej syn handlował z kolei konfekcją, a więc kurtkami, portkami i innymi ubiorami. W sąsiednim domu mieściła się gospoda prowadzona prze Polaka Budzyńskiego. W trzecim z kolei budynku znajdował się typowy sklep z towarami mieszanymi Żyda Goldberga zwanego „Pinkusem”, gdzie mówiło się, że się sprzedaje „szwarc, mydło i powidło”. Sprzedawano tam również piwo z browaru księcia Sanguszki z Tarnowa, ale tylko na kufle, bo wówczas nie handlowano piwem flaszkowym, a tym bardziej puszkowym, jak to teraz jest w modzie. W jego sklepie był też rum i różne wina. U tego Żyda, jak już wcześniej nadmieniłem, nasza rodzina robiła stałe zakupy Od strony zachodniej w niskich starych domach sprzedawał m.in. wapno Żyd Kornblut znany pod przezwiskiem – nie w sensie złośliwym „Brot” albo też „Bratem”. Jego sąsiad Findler „trzymał” sklep żelazny. W dalszej kolejności Żyd zwany „Majorek” zbierał i handlował różnym żelastwem zwanym potocznie „szmelcem, który spełniał wówczas rolę obecnych punktów skupu surowców wtórnych. Tuż obok bóżnicy mieszkał rabin. Ten jednocześnie czuwał nad koszernym ubojem zwierząt, z których mięso przeznaczone było do spożycia przez Żydów.

Źródło: Gazeta Radło