Wywiad z zespołem JazzBanda Radłów

10884966_917931161581210_631920413_n1. Co skłoniło Was do założenia zespołu?

Jest taka siła życiowa, która popycha do działania. Człowiek chce się jakoś spełniać.
Ktoś może chcieć realizować się w biznesie, ktoś w nauce, ktoś w pluciu na odległość…
Dla nas takim polem samorealizacji jest muzyka. I jak na pewno znaczna część muzykantów i muzyków (o ile nie wszyscy!) szukaliśmy
takiego rodzaju muzyki i takich ludzi do grania, z którymi w jakimś stopniu by się to spełniło.

No i w ten sposób powstała nasza „Banda”.
Na początku to była kupa chęci, dziecięce próby zrobienia czegoś na własną rękę…
Nawet udało nam się kiedyś z częścią obecnego składu stworzyć w gimnazjum zespół na przegląd kolęd!
No ale oczywiście nie był to profesjonalny zespół. Tak jak i pozostałe próby zrobienia czegoś.
Cały czas jakoś tam dorastaliśmy, próbowaliśmy się gdzieś wstrzelić.
Niektórzy z nas grali więcej, inni mniej. Niektórzy grali w orkiestrze OSP, niektórzy zaczęli chodzić do szkoły muzycznej…
Ale z jakimś konkretnym graniem było ciężko. Niektórzy już powoli tracili nadzieję, że coś może z tego być.
No ale na szczęście nadszedł ten moment, kiedy siły większości z nas, jakiejś tam już paczki znajomych
połączyła się z siłami pana Grześka i jego syna. Wtedy już ostatecznie powstała Banda

2.Jaki jest aktualny skład kapeli? Czy jest stabilny?

Zespół składa się z:

– „dęciaków” wywodzących się gdzieś tam z orkiestry OSP, czyli Michała Urbanka na trąbce, Braci Kuklewiczów na saksofonach
oraz Marcina Lechowicza na klarnecie i saksofonach,

– chłopaków z Niwki – Łukasza Gruszkowskiego na pianie i Pawła Krupy na bębnach,

– Ojca i syna – Gawełków, na gitarach elektrycznej i basowej.

Łącznie oktecik.

Banda powstała ostatecznie w maju 2014, więc jakby technicznie, wydaje mi się, nie było za bardzo kiedy zmieniać składu,
no ale tak, czy inaczej jest raczej stabilny.
…Ale jesteśmy otwarci na fajnych puzonistów, tak że jeśli jakiś to przeczyta, to prosimy o kontakt

3.Co oznacza nazwa zespołu? Skąd się ona wzięła?

No to tak: Kiedy już rozpoczęliśmy pracę od strony muzycznej, robiliśmy próby, graliśmy… Potrzebowaliśmy grupy e-mailowej,
żeby się kontaktować. Wyszło jakoś tak, że zająłem się tym ja (Łukasz Kuklewicz). Musiałem to jakoś nazwać… Poszło „jazzbandaradlow”.

A etymologia jest dosyć prosta.
Pełna nazwa to „JazzBanda Radłów”.
Co to „Radłów”, chyba nie muszę tłumaczyć
Jeśli chodzi o „JazzBandę”, też prosta sprawa.

„Jazz Band” to nic innego jak z j.angielskiego „zespół jazzowy” i tak często nazywa się zespoły grające muzykę jazzową, czy około-jazzową.
W każdym razie to nie jest jeszcze pełna nazwa własna.
…A że Kennemu przy tworzeniu maila włączył się alarm „wtrącić swoje pinć groszy”,
bo nudno mu pisać tradycyjne wyrazy, to dodał sobie literkę „a”,
która z „Jazz Bandu” zrobiła JazzBandę – a to jest już nazwa własna. Do tego ten „Radłów”, bo co się będę wstydził ziemii Ojców… i jest

Nie miała to być jeszcze nazwa zespołu. Właściwie nawet nikomu to nie pasowało…
Ale, że zbliżał się termin pierwszego koncertu i stwierdziliśmy, że nazwa by się przydała…
„A niech będzie to, co Łukasz wymyślił”.

4.O czym marzyliście tworząc zespół? Mieliście jakieś sprecyzowane plany?

Sława, kobiety, pieniądze…



Nie no, chcieliśmy się jakoś spełnić, realizować się w czymś. Grać fajną muzykę,
widzieć jak cieszy to innych, zbierać pochwały, odsłuchiwać swoich nagrań i być dumnym z tego, co na nich słyszymy
(oczywiście grać tak, żeby mieć z czego być dumnym).
Może kiedyś gdzieś wystąpić. W znanych miejscach. Pojechać w trasę, albo przynajmniej w okolicy być znanym dobrym muzykom
i może usłyszeć od nich jakąś pochwałę. Plany… Kurczę, nigdy tego nie sprecyzowaliśmy. No przede wszystkim fajnie grać.
Tak, żeby w końcu być z tego grania zadowolonym.

5.Do kogo kierujecie to, co robicie?

Do każdego, kto chce, by do niego to kierować. Jest to zespół rozrywkowy, więc do „ludu”, który chce się „rozerwać”, ale też zespół
próbujący iść w Jazz, więc i do ludzi, którzy grają i znają się w jakiś sposób na takiej muzyce. I choć pewnie na razie by nam zbyt wysokich not nie przyznali,
to staramy się grać coraz lepiej i idziemy do przodu.

6.Jesteście młodym zespołem. W jakim kierunku muzycznym zamierzacie nadal podążać?

To się jeszcze okaże. Chcielibyśmy grywać na koncertach w restauracjach typu „Bombay” w Tarnowie, czy gdzieś na wyjedździe, na plenerach, uroczystościach.
Może kiedyś z kimś do spółki zorganizować koncert… Lubimy jazz, funk ale i pop… kto wie, co jeszcze nam się spodoba.
Może pójdziemy za tym razem, może każdy gdzieś osobno. Zobaczymy.

7.Gdzie gracie najczęściej?

Jak do tej pory nie gramy regularnie. Mamy za sobą zaledwie kilka koncertów. Dopiero zaczynamy.
Na razie
braliśmy udział w przeglądzie zespołów na I Światowym Zjeździe Radłowian i zajęliśmy II miejsce,
Graliśmy podczas „Wigilii na Radłowskim Rynku”.
Wystąpiliśmy ostatnio na charytatywnym koncercie kolęd, organizowanym przez zespół „Pod Gruszą” w radłowskim LO i
wspomogliśmy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy koncertem w Żabnie.

8.Czego wam możemy życzyć na przyszłość?

Zdrowia, szczęścia, pomyślności i dobrego puzonisty
I pokory! Bo patrząc, ile tu napisałem, to więcej bym się przechwalał, niż naprawdę umiem xD Ale trudno, nie chce mi się pisać od nowa i mniej, bo i tak ostatecznie bym przedłużył – gaduła jestem.
Dziękuję za ten pierwszy wywiad o naszej Bandzie.
Jest git! Działa… Dzieje się!


JazzBanda Radłów

Skład:

Łukasz Gruszkowski – piano,

Paweł Krupa – perkusja,

Jakub „Szczecin” Gawełek – gitara,

Grzegorz „Szef” Gawełek – bas

Marcin „Masło” Lechowicz – saksofony,

Michał Urbanek – trąbka,

Łukasz „Kenny” Kuklewicz – saksofony,

Dawid „Młody” Kuklewicz – saksofon altowy

 

Dziękujemy za wywiad i życzymy wam dużo , dużo sukcesów